13 kwi 2018

Moje życie w rytmie slow

życie slow, lifestyle, moje życie, pasja, natura, doceń to co masz, kontakt z naturą, rytm życia.


Dawno mnie tutaj nie było, i raczej ciężko jest wrócić do pisania, gdy na zewnątrz mamy piękną i słoneczną wiosnę, która ostatnio bardziej przypomina lato. 


Wczoraj późnym wieczorem było tak ciepło, że spotkałam się z sąsiadką za domem, i tak przegadałyśmy ponad 2 godziny stojąc i wpatrując się w niebo pełne gwiazd. Wieczór był tak ciepły, że ja nie pamiętam już kiedy ostatnio była tak ciepła noc. Pamiętam jak będąc dzieckiem rozkładaliśmy się na trawie całą rodzinną kompanią przegadując do późnych godzin nocnych. To były czasy...

Teraz gdy wszyscy podrośliśmy i każde z nas ma swoje życie nie ma już tych chwil co dawniej. Dawniej nie było internetu, telefonów i życie płynęło znacznie wolniej niż dziś. Ostatnio mam wrażenie że ten czas ktoś podkręcił do przodu, a ja nie wyrabiam z nawet najprostszymi zadaniami, które rok temu były dla mnie pestką.

Ostatnio skupiam się tylko i wyłącznie na doznawaniu i pochłanianiu promieni słonecznych, i prac w ogrodzie. Ogród to mój drugi dom. To właśnie tam relaksuję się przy plewieniu, sadzeniu zarówno kwiatów, jak i swoich warzyw. Nie uznaję sałaty, rzodkiewki z hipermarketu, gdzie te są sztuczne nawożone. Obrzydza mnie nawet myśl o tym! Kocham przyrodę, i otaczający mnie wokoło świat który reinkarnuje po zimie w nowe życie. Życie które nadaje sens istnieniu. Śpiewy ptaków to balsam dla duszy. 

Współczuję mieszczuchom, ja sama nie umiem się odnaleźć w wielkim mieście. Owszem od czasu do czasu lubię po prostu zwiedzić Kraków, i pobuszować po sklepach. Jednak po powrocie czuję często ból głowy spowodowany zbyt dużym tłumem ludzi, i brakiem świeżego powietrza. Moje życie w rytmie slow to przede wszystkim zwolnienie tempa, które narzuca nam społeczeństwo. Dążenie do posiadania określonej sumy pieniędzy nie sprawi że będę szczęśliwa. Robię to co kocham. Oddaję się pasji jaką jest fotografia, i dość często biorę udział w różnych konkursach, i wyzwaniach fotograficznych. Czasem też wpadnie mi z tego tytułu parę groszy, gdzie przeznaczam je na potrzeby związane z zadbaniem o swoje zdrowie, czy chociażby na rzeczy mniej materialne. Nigdy nie byłam osobą która goni za forsą, jak to robi wiele ludzi dookoła. Uważam to za stratę czasu, ale oczywiście by żyć, trzeba coś robić. Większość nawet nie ma pojęcia że życie to nie tylko wyścig szczurów, ranne wstawanie i tak w koło... Nikt teraz nie umie być w stosunku do drugiego człowieka po prostu człowiekiem. 

Kiedyś miałam dobrą pracę. I chodź większość z Was nie lubi tego co robi, to ja na tamten okres lubiłam chodzić do pracy, czułam się dobrze w tym zawodzie. Życie, a raczej pewne osoby weryfikują to co kochamy. Musimy wtedy zrezygnować dla poczucia się bardziej docenianą osobą w innym świecie. Ten inny świat tworzymy my sami, ale by zacząć coś od nowa trzeba zacząć zmieniać siebie. Droga którą idziemy nie zawsze będzie prosta. To ludzie zmieniają nam kierunki które my sami sobie wytyczymy, będą zawsze mówić że robimy coś źle i nie po ich myśli. Nie dajmy się źle traktować i dążmy do poczucia świadomości że żyjemy tu i teraz i zawsze, ale to zawsze doceniajmy to co mamy. Żadne pieniądze nie kupią czasu i bliskości osób których kochamy. Zwolnijcie tempo życia jakie teraz wiedziecie na rzecz właśnie wsłuchanie się w śpiew ptaków, dostrzeżenie nawet najmniejszego robaczka, który stara się przetrwać w makrokosmosie. Spójrzcie też czasem w rozgwieżdżone niebo, bo i tam można czasem dostrzec coś interesjącego. Chłońmy przyrodę pełną piersią. Życie nie składa się tylko na pogoń za pieniądzem. Poczujcie jak to jest żyć w rytmie Slow...








3 komentarze:

  1. Świetny tekst. Kochana dokładniej wiem o czym piszesz gdyż sama już dawno zauważyłam jak ten świat szybko biegnie do przodu. Mnie to bardzo męczy - pewnie dlatego, że jestem HSP. Staram się żyć zgodnie z filozofią Slow, ale różnie mi to wychodzi...
    Pozdrawiam Cię serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie Cię zatrudnię do pracy w moim ogrodzie, bo ja tego nie znoszę.... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo bliskie mi są Twoje spostrzeżenia. Dodatkowo też nie uznaję nowalijek z marketów, sałat, pomidorów i ogórków w środku zimy, nie jem i nie kupuję :) Wspaniała jest wiosna:)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz coś ciekawego do powiedzenia - Mów! Jeśli nie - Zamilcz!
Na wszystkie komentarze odpowiadam :-)

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.