1 kwi 2017

3 platformy do zarabiania na blogu. Moja opinia.

zarabianie na blogu, promocja bloga,wpisy sponsorowane,platformy do zarabiania na blogu, moja opinia,na co zwrócić uwagę podejmując współpracę

Siadasz w wolnej chwili przed komputerem i chcesz zacząć pisać. Myślisz że masz już w głowie ułożony pomysł na dobry i wartościowy artykuł.  Chcesz zadowolić nie tylko siebie, ale i czytelnika. Pijesz kawę, i szukasz w myślach pierwszego słowa jakie przyjdzie Ci do głowy by móc je wylać na białą wirtualną kartkę.
Czekasz i myślisz... I po godzinie stwierdzasz że nic z tego nie będzie. Godzina wyjęta z życia, a Ty nadal nic nie napisałaś/eś. 

Nastała wiosna, i przyznam szczerze nie bardzo chce mi się pisać, bo wolałabym ten czas aktywnie spędzić na świeżym powietrzu, niż siedzieć godzinami z myślami które często się biją z tym co mam do przekazania. Sądzę że takie teksty pisane na siłę i pod przymusem nie są dla mnie wartościowe. Nie są również odbierane przez Was jako ciekawe. Wieczorem jednak gdy Słońce już zajdzie często robię sobie dobrą herbatę i po całym dniu spędzonym na powietrzu mam głowę czasem pełną pomysłu. 

Doszłam do wniosku że warto jest napisać tekst który dotyczy zarabiania na blogu. Oczywiście takich tekstów już trochę powstało, ale zauważyłam że są one bardzo popularne i chętnie przez niekóre osoby odwiedzane. Chciałam się podzielić z Wami moimi spostrzeżeniami dotyczącymi znanych platform do zarabiania. Cel to osiągnąć sukces poprzez zamieszczanie artykułów godnych polecenia. Nie bierzmy jednak tego tak dosłownie bo w głównej mierze zakładamy blogi z pasji, a nie po to by na nich zarabiać. Oczywiście z biegiem czasu taka możliwość istnieje i nie mam nic przeciw temu. 

Pierwszą platformą od której zaczęłam zarabiać pierwsze pieniądze była strona Shein. Tam dawniej zarabiałam dość fajną sumę. Z czasem jednak zmieniłam podejście do promowania artykułów z tego sklepu, by zacząć pisać o czymś co będzie bardziej godne uwagi. Tak z biegiem czasu dowiedziałam się od znajomej blogerki o platformie



ReachaBlogger to platforma skupiająca zarówno blogi jak i reklamodawców w jednym miejscu. Na początku wszystko szło świetnie, platforma dbała o blogerów. Z biegiem czasu wydaje mi się że osiedli trochę na laurach, bo zamiast zarabiać poprzez artykuły sponsorowane często możemy tam dostać współpracę na zasadzie barteru. Wielu z Was uważa że to samo zło, że barter to dobry jest dla laika, ale nie dla blogera prowadzącego bloga od 4-8 lat! Taki weteran blogowy ceni swoją pracę, i nie bierze wszystkiego za darmo jak bywało to lata do tyłu. Obudziliśmy się że istnieją możliwości na zarabianiu na swojej pasji, i gdy tylko wszyscy o tym usłyszeli to każdy chciał zostać blogerem bo można niezłą kasę na tym ciupać ! 

Prawda jest jednak inna... Kasę może i ciupią bardziej znane nazwiska, ale nie każdy bloger. Cieżko zostać jest zauważonym człekiem który pisze z zamiłowania, a nie pod różne marki. Marką jest Twój blog. ReachaBlogger ma jeszcze jedną wadę. Założmy składasz swoją ofertę, czekasz... i czekasz... Nie sądź że reklamodawca Ci odpowie na twą wiadomość, na twoje zgłoszenie. Od 2 lat staram się pisać do reklamodawców gdy składam swą ofertę by chociaż raczyli mi odpwiedzieć na pytanie typu. Jeśli będą lub nie będą Państwo zainteresowani moją ofertą proszę o kontakt. Zero odzewu. Po prostu usuwają Cię nie informując o tym. Platforma też ma gdzieś to co się dzieje. My blogerzy nie mamy żadnej informacji o stanie przebiegu naszego zgłoszenia. W końcu dałam spokój. Zgłaszam się tam ale raczej sporadycznie.  Większość naszych zgłoszeń jest usuwana bez wcześniejszego poinformowania. Fakt faktem wypłaciłam tam jakąś sporadyczną sumę, nic wielkiego!


Następną platformą jest



Tutaj też nie ma kokosów. Zdarzają się fajne i ciekawe oferty. Ty wyznaczasz kwotę za ile chcesz napisać tekst. Czekasz, ale chociaż czasem wiesz że ktoś Ci odpowie. Wypłaciłam tam jedną wypłacinę, póki co nie ma interesujących ofert, ale dla każdego coś się znajdzie. Często też na platformie Blogs4Shops są oferty długo przeterminowane. Nie wiem czy coś się tam dzieje! Z mojego punktu widzenia pojawia się na kwartał około 2 ogłoszeń.  A strona zapowiadała się ciekawie... Tu niestety sami musicie to sprawdzić, albo doświadczyć.

Kolejną i ostatnią platformą jest:





Brand Sabbath powstał w zeszłym roku. Raczkująca strona rozwija się z rozmachem. Wszystko póki co idzie do przodu. Można tam reklamować swoje wpisy, poznawać ciekawe osoby, a także od pewnego czasu też zarabiać. Mamy tam giełdę zleceń, które możemy przyjąć jeśli dana oferta wpasowuje się w tematykę bloga. Mamy również tam podaną kwotę jaką możemy zarobić za jeden wpis. Kwota to nawet 200zł. Póki co jest to świeżynka i oferty pojawiają się tam raz na miesiąc. Platforma nadal się rozwija, i z czasem będzie pewnie ciekawiej. Zobaczymy. Zarejestrujcie się i sami stwierdzicie.

Każda platforma jest dobra, warto wybrać odpowiednią dla siebie, i od czasu do czasu zasilić swoje konto w banku.
UDOSTĘPNIJ TEN POST

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Jeśli masz coś ciekawego do powiedzenia - Mów! Jeśli nie - Zamilcz!
Na wszystkie komentarze odpowiadam :-)

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.