Dlaczego cierpimy - czyli wewnętrzny konflikt

kwietnia 13, 2015

cierpienie, emocje

Cierpienie objawia się na różne sposoby. Jedni cierpią z powodów zdrowotnych, inni dlatego że stracili kogoś bliskiego, a jeszcze inni z powodów miłosnych. Każde cierpienie ma inny charakter, inne podłoże emocjonalne. Jednak w każdym z tych przypadków wylewamy morze łez. Łzy są oczyszczeniem duszy z negatywnych emocji które są w nas ukryte, lub drzemią w nas przez długie lata. Nie możemy sobie poradzić nawet z najmniejszą rzeczą. 



Jesteśmy przygnębieni i to przekłada się na nasze relacje z otoczeniem. Jestem osobą bardzo skrytą i mam czasem takie dni, że mam ochotę płakać nawet cały dzień, bo nie wychodzą mi różne rzeczy, lub po prostu martwię się czymś od długiego czasu. Uczucie pustki i brak kogoś z kim mogłabym podzielić się swoimi myślami sprawia że popadam w dołek. Jak większość z nas ma takie dni, że najchętniej nie ruszalibyśmy się z łóżka, i przepłakalibyśmy cały dzień w poduchę. Temat ten powstał dlatego, by osoby go czytające nabrały pewności siebie, i nabrały odwagi by coś zmienić w swoim życiu. Zrobienie jednego kroku do przodu a dwa do tyłu nie sprawia że idziemy do przodu, a cofamy się! Jak zapanować nad cierpieniem, paniką i przerażeniem zadanym przez innych ludzi, a czasem przez zły los... Nie potrafimy odgruzować naszego świata, bo zwyczajnie w świecie wszystko się nam zwaliło na głowę. Nie jest to proste, jeśli dosięgło nas coś złego, coś z czym my sami nie umiemy sobie poradzić, i potrzebujemy kogoś kto nas wysłucha, zrozumie. Jednak nie zawsze chcemy się dzielić z kimś naszym cierpieniem, i wolimy sami przezwyciężyć pewne trudności. 

Obca osoba, lub ktoś z rodziny zawsze będą nam mówić co powinniśmy zrobić, a czego nie! Będzie nam chciała pomóc, ale oczywiście nie zawsze przyjmiemy taką pomoc z otwartymi rękami i sercem. Wielokrotnie ludzie mnie krzywdzili, czasem nie zdając sobie z tego sprawy. Nieświadomie mówimy coś, a nie myślimy że kogoś mogą urazić nas czyjeś słowa, bo dla nas to normalne. W naszym wnętrzu, rodzą się najróżniejsze emocje jak gniew i złość. Czasem mam ochotę krzyczeć, rzucać talerzami, czymkolwiek by tylko wyładować się emocjonalnie na czymś. Taka złość pomaga, ale niestety na chwilę! Nie daj boże by znalazł się ktoś obok nas, bo potrafimy swoje smutki, żal, gniew wylać na drugą bezbronną osobę. Zdarzyło mi się to wielokrotnie. 

Jednak jeszcze bardziej czułam się wtedy podle, bo miałam dodatkowe zmartwienie, że kogoś zraniłam bezpodstawnie. Cierpienie jest wliczone w nasze życie, nie umiemy sobie z nim radzić, bo jest to uczucie które towarzyszy nam każdego dnia, lub jest to tylko stan przejściowy. By poradzić sobie z cierpieniem musimy przestać pielęgnować to uczucie, musimy przestać myśleć o złych rzeczach i robić swoje, mieć zajęcie które pomoże nam z czasem zapomnieć o krzywdach i urazach. Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać!  Sama czasem mam z tym problem, by wdrożyć to w swoje życie. Cierpienie jest poprzedzone takim naszym wewnętrznym konfliktem z samym sobą, gdzie myśli kotłują się nam w głowie, przysparzając nam dodatkowych zmartwień. Nasze Ego wciąż przypomina nam o cierpieniu, a to przecież my mamy władzę nad naszym umysłem, nie odwrotnie! Nasz umysł przetwarza miliony informacji i to od nas zależy czy weźmiemy sobie wszystko do serca, czy po prostu olejmy to co ktoś do nas powiedział przykrego. Ja mam niestety tak, że jestem osobą wrażliwą, i łatwo jest mnie zranić. Taka już jestem! Ale to różnie bywa... Czasem jestem osobą pewną siebie że mogłabym oddać komuś z podwójną siłą, ale czasem zagryzam język, by nie powiedzieć o jedno słowo za dużo. Chodź jestem z natury szczera, czasem nawet do bólu to potrafię milczeć jak grób, by coś nie powiedzieć nie tak jak trzeba w towarzystwie obcych lub znajomych osób. A Wy jak często przeżywacie coś co sprawia że czujecie się podle? Macie czasem tak, że przeżywacie coś latami, miesiącami? Jak sobie radzicie ze swoim własnym cierpieniem? Czy są na to jakieś skuteczne środki  na zminimalizowanie tego stanu ducha?

You Might Also Like

4 Pozostaw komentarz

  1. Ja mam coś takiego, że czasem bez przemyślenia sytuacji powiem o wiele słów za dużo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie to zdarza się często, i zapewne dlatego przysparzam sobie tym więcej problemów...

      Usuń
  2. Też jestem szczera do bólu ale staram się czasem przemilczeć rzeczy, których raczej nie powinno się mówić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. moim antidotum jest czekolada i zakupy

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz coś ciekawego do powiedzenia - Mów! Jeśli nie - Zamilcz!
Na wszystkie komentarze odpowiadam :-)