25 kwi 2015

Czy Przyjaźń Damsko - Męska istnieje?

przyjaźń, mężczyzna, kobieta


Ciekawy temat dla osób które są w takiej relacji. Przyznam szczerze, że według mnie taka przyjaźń nie istnieje. Z prostego powodu! Zawsze jest tak, że któraś ze stron zakochuje się w tej drugiej osobie. Łączy was nie tylko wspólne spędzanie czasu, długie rozmowy które nie mają końca, i przede wszystkim kierują nami nabuzowane hormony. Hormony szczęścia i poczucia bliskości.



 Zawsze mamy kogoś obok siebie, mamy na kogo liczyć. Jednak takie długie rozmowy mają też swoje minusy. Chcemy poznać tą druga osobę tak bardzo, że posuwamy się o krok na przód. Krok, który niszczy przyjaźń, a stosunki damsko- męskie które nie są zwyczajnie już czysto koleżeńskie. Tak oto rodzi się miłość... Do nie dawna sądziłam, chciałam spróbować przetestować to na sobie, czy faktycznie można przyjaźnić się z kimś nie wiążąc się z tą osobą. Wynik był negatywny. Z prostego powodu. Po długich rozmowach, spędzaniu wolnej chwili rodzi się uczucie. Inaczej jest w przypadkach kiedy mężczyzna i kobieta spotykają się raz na ruski rok, wymieniają się sms-ami, ale nie są to godziny spędzone razem, i zarywanie nocy. Wtedy możemy uznać, że taka przyjaźń na odległość jest lepsza, ale czy faktycznie może przetrwać? Każdy ma swoje własne życie, swoje zmartwienia i nie zawsze mamy ochotę wysłuchiwać kogoś żali i smutków. Czasem jest tak że użalamy się nad sobą, myślimy o sobie, a druga strona może przeżywać to samo, a my nie zdając sobie z tego sprawy obarczamy drugą osobę swoimi problemami. 

Zawsze koledzy ze szkoły zwierzali mi się ze swoich problemów, nie pytając o moje. Zawsze starałam się im w jakiś sposób pomóc, coś doradzić, ale nie zawsze przynosiło to pozytywne skutki. Ci koledzy albo upijali się w samotności, albo po prostu byli pogrążeni w depresji. Zawsze, i w każdym przypadku chodziło o ich dziewczyny. Ciągły i odwieczny problem. "Co zrobić?" "Jak mam zapomnieć?" I tak dalej...
Nie wiem dlaczego przyciągam takie sytuacje do siebie! Może faceci mi ufają! Może wiedzą, że ja nie jestem z tych co donoszą, i obgadują na prawo i lewo. To była tylko i wyłącznie moja sprawa i sprawa pokrzywdzonej osoby. Wszystkie moje koleżanki zawiodły. 

Obecnie nie mam żadnej przyjaciółki, bo życie sprawiło że wszystkie szkolne kontakty się urwały, i niektóre prawie większość z nich ma swoje rodziny, mężów, dzieci. Mają swoje życie. Ja jestem typem samotnika, gdzie wiodę bardzo skromne, wręcz można powiedzieć (nie wiodę życia towarzyskiego), tak jak było to 10 lat temu. Teraz wszystko się zmieniło. Zmieniłam swoje nastawienie do postrzegania pewnych realnych zdarzeń, które okazały się, że nie mogę ufać nikomu. Każda przyjaźń kończyła się fałszem. Inaczej ma się sprawa jeśli chodzi o kontakty damsko- męskie. Mam na myśli tutaj oczywiście kontakty z kolegami gdzie wymieniamy się raz na jakiś czas wiadomościami na facebooku. Nigdy między nami nie było stosunków intymnych. Także jest to przyjaźń na zasadzie znam Cię, chce pogadać, doradź mi! Nic więcej. Kontakt po takiej rozmowie urywa się na jakiś czas, a potem za miesiąc dwa wraca do mnie z powrotem. Czyli coś w rodzaju psychologicznego bumerangu. Starasz się pomóc, a potem wraca to do Ciebie z podwojoną siłą. 

Przyznam szczerze, że mam czasem dość tych wszystkich zmartwień, gdyż sama borykam się na co dzień z własnymi problemami. A tu jeszcze dochodzą czyjeś! Nigdy jednak nie jestem w stanie odmówić komuś, bo czułabym się z tym źle. Jednak jeśli mówimy już o przyjaźni damsko - męskiej takiej, której spotykamy się kilka razy w tygodniu na pogaduchy z facetem, to wiedzmy że taka przyjaźń długo nie będzie trwała z powodów natury intymniej. Zaczniecie trzymać się za ręce, potem dojdą pocałunki i na koniec oczywiście związek partnerski oparty na zaufaniu i miłości. Koniec końców i tak wylądujecie oboje w łóżku. Co tu dużo ukrywać, takie są realia. Ja nie chce wchodzić w takie relacje gdyż od razu wiem jak się kończą. Przeżyłam to na własnej skórze parę lat temu. Życie nauczyło mnie być ostrożną, i zawsze mieć się na baczności. Nie chcę przekraczać granicy, która jest cienka. To potem doprowadza nas do poczucia winy, i mamy dodatkowe zmartwienie i problem. Jak z tego wybrnąć kiedy już znajdziemy się w takiej relacji? Cóż nie jest to proste, kiedy czujemy coś do kogoś, jest wam razem dobrze w swoim towarzystwie, i możecie mówić sobie o prawie wszystkim. Poczucie bliskości z facetem ma swoje plusy. Jeśli nie mamy innego towarzystwa, na które możemy liczyć, to fajnie jest się spotkać i po prostu pogadać o dupie marynie! Jednak jest to dość krucha granica między rozumem, a rozsądkiem i sercem. Nie ma ludzi bez jakichkolwiek uczuć, ale bądźmy ostrożni w takich relacjach. Nigdy nic nie wiadomo? A przeznaczenie może pokierować nas na inny tor zdarzeń, zdarzeń które możemy zatrzymać, zmienić lub rozwijać to dalej w kierunku wiadomym. 
Przyjaźń jest zawodna, nie ważne w jakiej jesteśmy relacji. Zawsze przychodzi czas, czas rozstań, czas zmian i osamotnienia w chwili kiedy najbardziej potrzebujemy tego kogoś kto nas pocieszy. To dzieje się niespodziewanie spada na nas jak grom z jasnego nieba. Wtedy zostajemy na lodzie, i wpadamy w przygnębienie i rozpacz. 
Jestem ciekawa czy wy miałyście taką relację damsko - męską? A może jesteście w takiej sytuacji? Chętnie poczytam wasze komentarze, bo jakby nie patrząc to temat rzeka. Każdy ma inne zdanie na ten temat, temat który przecież jest bardzo powszechny i jakże prawdziwy!

15 komentarzy:

  1. Przyznam szczerze ja nie wierzę w przyjaźń damsko-męską.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też nie wierzę w taką przyjaźń. Ja jakiś czas temu miałam przyjaciela któremu pomagałam poderwać dziewczynę, spotykaliśmy się codziennie, rozmawialiśmy do późnych godzin nocnych (niby miałam mu pomagać ale dziewczyna była zbyt oporna i byłam wsparciem psychologicznym) no i cóż miało z tego wyjść jak nie związek. W lipcu stuknie nam 3 lata związku i w sumie ani trochę nie żałuję, że tak się to potoczyło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety, ale dla mnie przyjaźń damsko-męska nie istnieje... Prędzej czy później którąś z osób trafiłaby strzała amora... :) Gorzej jeśli okazałoby się to nieodwzajemnione.

    OdpowiedzUsuń
  4. mój mąż jest moim przyjacielem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kiedyś miałam przyjaciela, miała być to tylko przyjaźń, ale on się zakochał. I wszystko się posypało. Dlatego ciężko mi wierzyć w taką przyjaźń. Niestety w naszym przypadku nie przerwała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w moim też, także nie jesteś sama. Pozdrawiam

      Usuń
  6. Ja wierzę w przyjaźń damsko męską. Mam przyjaciela, z którym się znam od czasów dzieciństwa. Spędziliśmy ze sobą mnóstwo czasu, to były wspaniale chwile, które na zawsze pozostaną w mojej pamięci. Nasze relacje opierały się tylko i wyłącznie na rozmowie. Nigdy między nami nie doszło do czegoś więcej. W pewnym momencie nasze drogi się rozeszły, bo mój przyjaciel zmienił miejsce zamieszkania, jednak nadal mamy ze sobą kontakt mailowy. Tak więc nie wszystkie przyjaźnie muszą kończyć się w łóżku.. Pewnie są takie przypadki, ale nie należy wszystkich wrzucać do jednego worka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę tylko pogratulować Ci takiej przyjaźni, gdyż jest ona żadko spotykana jeśli chodzi o takie relacje. Nie wrzucam wszystkich do jednego worka, chociaż mój przypadek, i i tak jak wielu innych ludzi jest inny, bardziej oparty na intymności, niż na czysto koleżeńskiej rozmowie. Pozdrawiam

      Usuń
  7. czasami ciężko wierzyć w taką przyjaźń :)
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  8. różnie bywa, zależy jaki facet, ostatnio często można zauważyc że część męzczyzn "niewieścieje"- nie lubię takich facetów, nie jest to mój typ, ale będąc wsród ludzi nie da się nie zauważyc coraz większej liczby takich osobników- wychuchanych, w jakichś obcisłych ciuszkach, bez jakiejś wiekszej kultury ( np wpychających sie przed wszystkimi do autobusu- naprawde to widziałam), dla mnie to ni chłop ni to baba, a z takim przyjazn da sie stworzyc bo jest to po prostu osoba,z kóra mozemy sie stykac w pracy, w szkole czy w innej okoliczności ale można miec wspołne tematy ( z takim facetem jak najbardziej jako ze jest najczesciej wrazliwy, zainteresowany moda, kosmetykami itp). z takim facetem mozna sie przyjaznic i sama to widziałam jadac gdzies w zatłoczonym busie, obserwujac grupki np mlodych ludzi, gdzie na przywitanie kazdy daje sobie cmoka w policzek czy to facet czy kobieta i wspólnie cos tworzą.
    miedzy kobieta a takim bardziej stereotypowym facetem mysle ze raczej ciezko o przyjazn, chyba ze w zwiazku :) ale nie bez chemii i innych uczuć, mozna stworzyc przyjazn jako wzmocnienie innej relacji, w ktorej pojawiaja sie uczucia, seks i związek:) i taki jest ideał malzenstwa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie lubię takich facetów zniewieściałych, i w pełni się zgadzam z Tobą. Ostatnio coraz częściej ich widuję, i śmiać mi sie chce jak facet zachowuje się jak mamin synuś, lub jak kobieta. Jednak porozmawiać zawsze można, ale ja bym nie ryzykowała, i nie zwierzała się takiemu facetowi ze wszystkich swoich problemów. Koleżeństwo tak, a przyjaźń nie koniecznie...

      Usuń
  9. Moim zdaniem przyjaźń damsko-męska istnieje i być może powstanie jakieś uczucie, ale przyjaciół też się kocha tylko w inny sposób. Mam przyjaciół w facetach a jakby miało coś być między nami to by było. Miłość zrodzona z przyjaźni jest najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa teoria, i przyznam szczerze że jest to możliwe... Pozdrawiam ciepło ♥

      Usuń
  10. Świetny post, wczytałam się dokładnie ♥
    Moim zdaniem taka przyjaźń istnieje, sama mam przyjaciela już od 11 lat i nic więcej oprócz przyjaźni nas nie łączy ;)

    blackimpianto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja się dałam wkręcić! Chłopaka spotkałam w gimnazjum, wtedy byliśmy tylko kolegami. No cóż... Nie uwierzę w przyjaźń damsko- męską ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz coś ciekawego do powiedzenia - Mów! Jeśli nie - Zamilcz!
Na wszystkie komentarze odpowiadam :-)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia