25 wrz 2014

Jak długo można mieszkać z rodzicami ?


Mam 30 lat na swoim karku, nadal mieszkam z rodzicami. Jestem osobą niezależną pod względem fnansowym. Staram im się pomagać jak tylko umiem. Sprawia mi to satysfakcję bo dzięki temu wiem, że czują się potrzebni, bo mogą na mnie zawsze liczyć pod każdym względem. Ja również jestem szczęśliwa że ich mam. Z mamą mogę porozmawiać na każdy temat, i wiem że mnie wysłucha i zrozumie. 



Czasem też pomoże jeśli jest taka okazja. Nadal z nimi mieszkam, chodź mam faceta z którym spotykam się od 8 lat to oboje nadal mieszkamy z rodzicami. Nie razem? Pewnie część z Was pomyśli że już czas odfrunąć z rodzinnego domu i założyć swój. Prawda! Bardzo bym tego chciała, i chodź oboje pracujemy, to jednak istnieje pewne ryzyko.Zarobki tutaj w Polsce nie ukrywajmy są do dupy, nie ma pewnego zabezpieczenia na przyszłość. Nasza stabilizacja finansowa nagle może ulec zmianie! Życie za 1000 zł miesięcznie nie jest łatwe,tym bardziej że trzeba opłacić rachunki, kupić żywność i podstawowe środki czystości. Nie ma co ukrywać zawsze brakuje kasy do pierwszego, a na przyjemności już nie wystarcza! Dużo ludzi tak żyje, nasz rząd bawi się w ciągu dnia za kilkanaście tysięcy złotych.Tym niby łatają naszą dziurę budżetową? Nie interesuję się polityką bo co tu tak naprawdę opisywać. W Polsce życie w luksusie nie jest możliwe. Ludzie uciekają za granicę w poszukiwaniu lepszego życia dla siebie i swoich rodzin. I oni jeszcze mówią że spadło bezrobocie! No tak spadło? Bo mało jest Polaków w Polsce.

Mieszkanie z rodzicami ma swoje plusy i minusy. Niektórzy z nas po prostu nie żyją dobrze z rodzicami, częste kłótnie wzmagają w nas agresję ( czasem niepotrzebną ) niezrozumienie między sobą, to wystarczający powód by wyprowadzić się z domu. Czasem sami rodzice nas wyrzucają, albo każą nam zostać w swoim rodzinnym domu bo gdy ich zabraknie nie będzie kto miał zająć się domem. Szkoda by było...

Jeśli mam być szczera to lubię, a nawet kocham mój dom,i moją rodzinę. Nie chcę opuszczać mojego gniazdka. Jest mi tu dobrze gdzie jestem. Wyprowadzając się stąd byłabym nieszczęśliwa ciągle kotłowałyby mi się myśli co się dzieje, czy wszystko w moim domu jest w porządku. Może dlatego nie chcę opuszczać domu, boję się że coś może się złego stać, a mnie tam nie będzie! Sama nie wiem dlaczego mam takie myśli ! Może dlatego, że wcześniej nie miałam zbyt różowego dzieciństwa i teraz staram się zrobić wszystko by inni czuli się bezpiecznie.

Statystyki mówią, że coraz częściej wybieramy życie z rodzicami. Jest nam wtedy łatwiej gdy np. nie mamy pracy, to rodzice nam pomogą. Mamy dach nad głową i nie musimy opłacać comiesięcznego czynszu. Jesteśmy wygodniccy. Tak nam dobrze i zakładając swoje rodziny nadal kotłujemy się w jednym domu. Dziewczyna idzie mieszkać do chłopaka wraz z jego rodzicami. Rzadko się teraz zdarza by ktoś mieszkał osobno. Część moich koleżanek żyje nie tylko ze swoimi rodzicami, ale również jest taka część z nich co mieszka z teściami. Gorzej jeśli teściowa to zołza z którą nie mamy o czym rozmawiać, i tym bardziej mijać się z nią w kuchni czy domowym korytarzu. Tak żyć bym nie chciała, chociaż mam dobrą przyszłą teściową! Jednak mieszkanie na kupie nie wchodzi u mnie w grę!

Kończąc ten wpis dochodzę do wniosku, że każdy ma wyznaczoną drogę w swoim życiu. Każdy pójdzie w swoją stronę zostawiając za sobą dotychczasowe życie jakie prowadził. Opuszczając dom nie opuszczajmy swoich rodziców. Dawajmy im do zrozumienia że są  nam potrzebni, okazujmy im miłość nawet jeśli nie zgadzamy się z nimi we wszystkich dziedzinach życia. Rodziców tak naprawdę mamy tylko jednych. Pamiętajmy o nich nie tylko od święta! 

14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Chłopa? Mam narzeczonego! Czytaj moje wpisy ze zrozumieniem. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  2. u nas tak się żyje bo młodzi nie mają środków na własne lokum w innych krajach jest to nie do pomyślenia np w Danii każdy osiemnastolatek wyprowadz się już od rodziców Jak pracuje jest się w stanie sam utrzymać jak się uczy rodzice na to łożą i to jest standard

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie można wiecznie mieszkać z rodzicami, najwyższa pora się usamodzielnić. Mieszkając z rodzicami nigdy nie nauczysz się życia, więc jak masz założyć własną rodzinę w przyszłości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to taki włoski model rodziny, mieszkasz jak najdłużej, mam posprząta, ugotuje, upierze, zrobi śniadanie do pracy, mozna wyjśc i przyjść kiedy se chce, nikt nie robi wymówek, bo przeciez czlowiek dorosły, potem zakłada rodzine i ... dalej mieszkaja z rodzicami, w jednym pokoju rodzice, w drugim oni, w trzecim dziecko..., taka nasza szara rzeczywistośc, ale żeby wysilić sie w szukaniu dobrej pracy, kredytu chociażby na kawalerkę, poszukać drugiej połówki, zawsze we dwójkę łątwiej, to po co , lepiej z rodzicami siedzieć, a potem narzekać na brak perspektyw:(

      Usuń
  4. Ja mając 19 lat wyprowadziłam się z domu, bo szłam na studia do innego miasta. Nie mieszkam daleko od rodziców, to aby 55 km. Teraz jestem na 5 roku i powiem Ci, że wiele się nauczyłam, przede wszystkim umiem oszczędzać i gospodarować pieniędzmi. Tyle że odkąd się wyprowadziłam, to mieszkałam z narzeczonym, no teraz już mężem - we dwoje łatwiej, wspólny budżet, itp. Tyle, że wynajmujemy, nie mamy nic swojego, może kiedyś będzie nas stać na jakiś kredyt:P Jeśli nie to oczywiście uciekamy stąd :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tylko za kilkanaście tysięcy? Proszę Cię... Oni tak rozpierdzielają pieniądze na prawo i lewo, że szkoda gadać...
    Ja mieszkam z rodzicami, studiuję w mieście obok i mam samochód by dojeżdżać. Nie ma potrzeby bym mieszkała osobno. Poza tym mój chłopak studiuje w innym mieście więc o wspólnym mieszkaniu nie ma co myśleć na razie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dorotko, jak pięknie piszesz o swoich rodzicach. Miło się to czyta. A szczególnie podoba mi się zakończenie: "Opuszczając dom nie opuszczajmy swoich rodziców." Wiele młodych ludzi jest tak odurzonych "wolnością", że zapominają o domu rodzinnym i korzeniach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam 23 lata i od roku czasu mieszkam sama jest ciężko ale wolę żebym żyła skromniej i samodzielnie niż nieco lepiej i być uzależniona od rodziny

    OdpowiedzUsuń
  8. I really like your blog.. very nice colors & theme.
    Did you create this website yourself or did you hire someone to do it for you?

    Plz respond as I'm looking to create my own blog and
    would like to know where u got this from.
    appreciate it

    Also visit my web site equivita

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim zdaniem to zależy od rodziców i od dziecka. Ja mam 20 lat i wyprowadzam się dosłownie za kilka dni. Nie dlatego, że chcę, ale dlatego że muszę (studia). Chociaż w sumie to nie jest taka wyprowadzka na stałe, bo na wakacje będę wracać. Mam wielu znajomych, którzy wyprowadzili się od rodziców w wieku 16-18, bo po prostu nie mogli ze sobą wytrzymać. Z kolei moja ciocia ma dwójkę dzieci, jest niezależna finansowo, a mimo to nadal mieszka w domu dziadków. Kwestia bardzo indywidualna. Zależy kto czego oczekuje od życia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam 25 lat od roku mieszkam we własnym mieszkaniu ze swoim partnerem. Pracuje na etacie i nie zarabiam kokosów (1 z przodu), mój R dwa razy tyle co ja. Mimo to po spłacie kredytu hipotecznego i zrobieniu opłat zostaje nam ponad 1500 na żarcie i życie, co jest aż nadto. Wyprowadzka z domu to była moja najlepsza decyzja w życiu, od dawna nie dogadywała się z rodzicami, teraz jak odwiedzam ich od czasu do czasu relacje mamy zupełnie inne. Jestem w szczęśliwym związku od trzech lat i zakup własnego mieszkania nigdy nie będzie tym samym co wynajem czy mieszkanie z rodzicami. Samodzielność wiele uczy. Uczy starcia z problemami, odwagi, samozaparcia. Nie polegam już na tym, że mama da, mama kupi, mama ugotuje. Robię wszystko sama.Jestem dumna z siebie, że się przełamałam się i odważyłam na ten krok. Wiadomo, że większość z młodych ludzi nie decyduje się na ten krok ze względów finansowych, ale trzeba zaryzykować, bo tak człowiek nigdy się nie przełamie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za obszerny komentarz. Ja mimo tego, że mieszkam z rodzicami to gotuję,piorę i prasuję sama. Nie chcę by mama mnie w czymś wyręczała. Każdy kto wybrał mieszkanie z rodzicami nie zawsze musi się wyręczać mamą czy tatą. Jesteśmy dorośli i mamy ręce i nogi by zrobić koło siebie. Póki co mieszkam z rodzicami. Nigdy nic nie wiadomo co może się zmienić za parę lat, za rok...
      Czas pokaże!

      Usuń

Jeśli masz coś ciekawego do powiedzenia - Mów! Jeśli nie - Zamilcz!
Na wszystkie komentarze odpowiadam :-)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia