8 kwi 2014

Ciągle te same pytania

pytania, życie osobiste
zdjęcie zaczerpnięte ze strony czasrozwoju.pl

Mam na karku prawie 30-lat.Jedni mówią mi że wyglądam jak osiemnastka,i to jest powód który mnie cieszy.Inne pytania dotyczące mojego prywatnego życia są już o wiele bardziej denerwujące.Chodzę z facetem już 7-lat każdy zadaje mi pytanie kiedy wychodzę za mąż.Otóż...Nigdy!



Przynajmniej na tą chwilę o tym nie myślę!Pojęcie małżeństwa mam nieco inne niż wszyscy.Każdy się dziwi i robi wielkie oczy.Moim zdaniem małżeństwo nie jest mi do życia potrzebne.Oboje jesteśmy wolnymi ludźmi,którzy nie mają żadnych zobowiązań i małżeńskich problemów dotyczących co jest moje,a co twoje.Spotykamy się raz,a czasem dwa razy w tygodniu.Inni pewnie zadają pytania"Nie tęsknicie za sobą?","Ja bym tak nie mogła?"
Do wszystkiego idzie przywyknąć,i takie niewidzenie się ze sobą,korzystnie wpływa na nasze relacje.Wiem,że mój facet nie należy do takich  którzy skaczą z kwiatka na kwiatek,i nie martwię się o to,że kiedyś mnie zostawi.Ufam mu,chociaż czasem przychodzą takie chwile zwątpienia,że może jednak zrobi ten skok w bok.Ale to tylko takie chwilowe uczucie,które trwa u mnie do 3-dni.Małżeństwo nie wchodzi u nas w grę,dotyczy to również dzieci.Moja rodzina martwi się,że nie będę mogła zajść w ciążę.Ja się tym nie przejmuję,bo co mam być to będzie.Codziennie prawie słyszę te same pytania,na które nie mam już siły każdemu z osobna tłumaczyć.Jest tak denerwujące jak drapanie paznokciami po tablicy!Oboje się kochamy i planujemy kiedyś zamieszkać razem,bez ślubu...Póki co na razie nie mamy gdzie,i dlatego spotykamy się przeważnie w niedziele,gdzie każdy ma mniej zajęć,i może pozwolić sobie na chwilę relaksu w swoim towarzystwie. Nie będąc małżeństwem możemy podróżować i robić różne inne ciekawe rzeczy,które w normalnym małżeństwie byłyby nie do pomyślenia.Jestem zdania niech każdy pilnuje swojego nosa,a pytania Dlaczego niech zostawi sobie samemu i swoim najbliższym!

26 komentarzy:

  1. Jestem tego samego zdania co Ty niech kazdy zajmie sie wlasnym zyciem a nie interesuje sie czyims i rowniez jestem w zwiazku od 7 lat bez slubu i dobrze mi tak jak jest :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. a co to kogo obchodzi co ty robisz ze swoim zyciem :P
    choć trochę to dziwne,nie chcę abyś mnie jakoś źle zrozumiała,chcę dobrze to ubrać w słowa...spotykacie się od 7 lat, ja powiem że bym nie mogła tyle lat się spotykać jakoś 2 razy w tyg jak piszesz, kij ze ślubem, teraz lepiej bez ślubu się wychodzi :P ale zamieszkać razem po takim czasie to już bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie ślub to tylko papierek i formalność, jeśli ludzie się kochają to niepotrzebne są specjalne ceremonie, aby to zatwierdzić (:

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy ma prawo żyć jak chce, choć niektórym ciężko zrozumieć, że można inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zależy - z jednej strony to prawda to wszystko piszesz, z drugiej strony bliscy się o Ciebie martwią - sama byłam do niedawna za taką niezależnością choć jestem już 7 lat po slubie. Każdy robi to co chce. Jednak ostatnio zweryfikowałam trochę swoje poglądy, bo widziałam jak zakończył się właśnie taki 8letni związek bez zoobowiązań. Ona płacze on ma już nową itd. Ja po 7 latach pracując wspólnie na nas z mężem dorobiłam się mieszkania, samochodu i dziecka - dużo i niedużo. Ta moja przyjaciółka stwierdziła, że ona po tych 8 latach, nie zostało jej nic prócz wspomnień i tony ciuchów. Nie robi się młodsza i chciałaby dziecko. Teraz będąc po 30tce nie ma już możliwości czekac aż nowy facet się zdecyduje - jak to napisała wóz albo przewóz. Ślub w pewien sposób zobowiązuje do pracowania nad związkiem i pozwala miec nadzieję, że ciężej będzie porzucić to wszystko dla jakiegoś widzi mi się któregoś z partnerów. Bo taki wolny związek można zakończyć jednym krótkim żegnam, pakuj walizki i opuść moje mieszkanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny blog, fajne zdjęcia :)
    Może obserwacja za obserwacje?
    zacznij a ja odwdzięczę się jak najszybciej.
    n0-p3rspeciv3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Oczywiście to Wasza rzecz jak wygląda Wasz związek i nikt Was nie powinie usilnie pchać do ołtarza. Jednakże według mnie małżeństwo nie przeszkadza w podróżowaniu. Ja zarówno przed ślubem, jak i po z moim mężem wiele podróżowaliśmy. Jedynie gdy pojawiło się dziecko, to ograniczyliśmy swoje wojaże, choćby w góry, bo nikomu się nie chce dźwigać naszej córci. Ale ona rośnie i na pewno niedługo to nadrobimy.
    A więc jak inni powinni uszanować Wasz związek, tak też Ty powinnaś podobnie podchodzić do tych ludzi, którzy jednak zdecydowali się na małżeństwo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dokładnie! Każdy ma własne sprawy i niech ich pilnuje! :)

    http://dawidkwiatkowski-opowiadanie.blogspot.com/2014/04/12-rozdzia-w-brzmieniu-gitary-sysze.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja życzę po prostu szczęścia :) Rób to co sprawia Ci przyjemność i żyj tak jak chcesz. W końcu życie ma się tylko jedno :).

    OdpowiedzUsuń
  10. o tak a najlepsze jest,że wszyscy w koło wiedzą lepiej od ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, że wyglądasz na młodsza ja mam 14 lat i mówią mi, że wyglądam na 16-17. Co do Waszego związku nie powinnam się chyba wypowiadać z dwóch powodów jestem za młoda i nic o tym nie wiem i po za tym i tak zrobicie to, co będziecie uważali za słuszne. Tylko właśnie też nie chcę wychodzić za mąż, to jest mniej zobowiązań moi rodzice też nie mają ślubu i żyją normalnie (:

    endrie-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. jak czytałam to prawie poczułam się jak bym napisała tego posta :)

    OdpowiedzUsuń
  13. masz swoje podejście i nikomu nic do tego, ważne, że Wam taki stan rzeczy odpowiada i jesteście szczęśliwi :) 3maj się cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Życzę Wam mnóstwo szczęścia i kibicuję bardzo niezależnie od tego jaki sposób na życie wybierzecie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Od dzisiaj będę tu zaglądał częściej! ; )

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nie rozumiem jednej kwestii, napisałaś "Małżeństwo nie wchodzi u nas w grę,dotyczy to również dzieci". a później piszesz "Moja rodzina martwi się,że nie będę mogła zajśc w ciążę.Ja się tym nie przejmuję,bo co mam być to będzie". Czyli rozumiem, że nie wykluczasz dzieci? Bo napisałaś, że nie wchodzi w grę, więc troszkę się pogubiłam :)
    ja za jakiś czas wychodzę za mąż po 9 latach związku. miałam podobne do Twoich poglądy, jednak szanuję też tradycję i poglądy mojej rodziny, dlatego zdecydowałam się na ślub i weselicho :) Bo bardzo przekonuje mnie stwierdzenie, że "kiedys wszystko co zepsute - naprawiało się, dziś wyrzuca się i kupuje nowe". To samo dotyczy związków. Moim zdaniem ludziom bardziej zależy na zawalczeniu o coś, co się psuje (mam na myśli relacje między dwojgiem ludzi) kiedy zdają sobie sprawę, ile kosztować (nie w sensie materialnym) może ich rozstanie polegające na rozwodzie, podziale majątku, bólu dzieci. I nie zrozum mnie źle - życie mamy jedno, przeżyjmy je jak chcemy najlepiej, rozwody są i będą dalej. Uważam, że jak ktoś ma się rozstać to ze ślubem czy bez się rozstanie, ślub tu nie ma nic do rzeczy, ale jak pięknie jest raz w życiu wyglądając jak milion dolców powiedzieć facetowi swojego życia TAK! bo z drugiej strony... czemu nie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,póki co na razie nie wchodzi to u mnie w grę,jednak nie wykluczam,że może za 5-lat coś się zmieni w moim życiu.Zobaczę co czas przyniesie.Na razie jest nam dobrze jak jest...Pozdrawiam

      Usuń
  17. Nie wiem czemu mówisz, ze robicie rzeczy, które w normalnym małzeństwie nie wchodzą w grę. W małżeństwie robi sie to samo co przed małżeństwem + trochę więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Różnie to w życiu bywa i się układa, każdy ma prawo żyć tak jak mu pasuje. A poglądy się zmieniają, dziś się myśli w ten sposób a za rok będzie się myśleć inaczej... A w małżeństwie tak jak mówi Aneta robi się o wiele wiele więcej i tu nie chodzi tylko o seks... Masz większe pole manewru i osiągasz stabilność w życiu...

    OdpowiedzUsuń
  19. Każdy ma własną wolę i życie- by móc przeżyć je na swój sposób. W dzisiejszych czasach ludzie są bardzo świadomi niezależności, pilnują swoich interesów a także nie boją się życ inaczej niż inni. W dawnych czasach 30latka bez męża byłaby po prostu stara panna- i z pewnością próbowano by ją już z kimś " zeswatać". Teraz nie ma żadnego wzoru życia. Jedni żenia sie po kilku miesiącach, inni po kilkunastu latach- a jeszcze inni decydują sie na życie bez ślubu.Kto jest szczęśliwy? Można by pokusić się o jakieś ankiety na ten temat, przypuszczam że w każdej z tej grup znależlibysmy ludzi zadowolonych jak i nie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę, że teraz kiedy ślubu brać nie trzeba - tylko po prostu można- ci co decydują się zawrzeć związek małzeński- faktycznie wiedzą co robią i kieruje nimi oprócz świadomej decyzji prawdziwe uczucie. Udane małżeństwo to powód do ogromnej radości i satysfakcji z życia. Udany, długoletni związek z pewnościa równiez- gratuluje tak długiego stażu z facetem, jednak dużo trudniej jest stworzyć to udane małżeństwo. Dlaczego? Bo dochodzi codzienne życie, pranie, sprzątanie, gotowanie, wspólne konto, codzienny czas spędzony razem. Można do kogoś jechać na 2 tygodnie i spędzać z nim ten czas non stop - ale to nie bedzie to samo. Na etapie spotkań weekendowych cięzko sie kłocic. Kazdy jest wyluzowany, ma wolny czas, tesknił za swoja druga połowka i jak juz z nią spedza czas to jest miły, grzeczny. Na codzień dochodzi zmęczenie, powroty z pracy, robienie zakupów, zupełnie inna wizja zycia.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie można nikogo zmusić do zakładania rodziny, ale gdyby nikt jej nie zakładał to nasze społeczeństwo by niedługo wymarło. A kto by sie nami opiekował, pracował na nasze emerytury?Rodzina jest jednak podstawową jednostka społeczna i to jej trzeba przyznać. Dobra opieka medyczna, coraz to nowoczesniejsze metody oraz ogólnie dobre geny, zdrowy tryb zycia spowoduje ze owszem, matkami można zostac nawet i w wieku 40 lat.Najważniejsze to życ w zgodzie ze sobą. Nie mozna jednak krytykować instytucji małżeństwa. Trzeba bardzo dużo pracować nad tym by stworzyc dobry, idealny związek. Ale jeśli chodzi o podróze, spędzanie czasu w fajny sposób, rozrywke- małzenstwo w tym nie przeszkadza. W życiu chodzi o to ponoć by kochac i byc kochanym. Małżenstwo ogólnie ma pozytywny wydzwiek-a przysiega , która składasz powoduje, że gdy czasem masz po prostu dość- wiesz, że to nie jest zwykły związek- to twój mąz, któremu przysięgałaś przed Bogiem - miłość, wierność, uczciwość małzenska. Jestes odpowiedzialny nie tylko za siebie, ale i za twoja druga połowe, identyfikujesz sie z nia, dajesz z siebie to co najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  22. Może po ślubie zmienisz poglądy na ten temat. Małżenstwo nie jest jakimś wyrzeczeniem- większym są dzieci, ale to nie zmieni się nawet jesli zdecydujesz sie na nie nawet za 10 lat. A opinie są takie że szybciej i łatwiej jest wrócic do normalnego zycia w młodszym wieku jak i zregenerować organizm i siły po dzieciach. Małżenstwo to ciezka codzienna praca...ale oplaca sie. Inaczej jest byc żona- inaczej dziewczyną. Inaczej patrzec na kochajacego chłopaka, inaczej na zadowolonego męża, obchodzić kolejne rocznice. Jest mnóstwo plusów i argumentów za, Mysle ze niedługo napiszesz o przygotowaniach do tej ceremonii. miłego dnia życze ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zalety małżeństwa wg statystyk : oszczędność ( wspólne mieszkanie, ulgi podatkowe itp), formalna wspólnota ( poczucie wspólnoty, dla niektórych zwłaszcza starszych ludzi mieszkanie ze sobą bez ślubu jest nie do przyjęcia),pozycja w społeczeństwie ( wartość małżeństwa), wielka miłość ( to potwierdzenie wyjątkowości i siły uczuć pary, wyrażenie chęci spędzenia życia z tą drugą osobą ), seks ( po ślubie bez skrepowania,głebsza wiez przezywania tych wyjatkowych chwil), wspólny interes (dorabianie się, życie jest krótkie,razem jest po prostu łatwiej i można WIĘCEJ ), " kwestia szklanki wody na starość ( obecność drugiego człowieka, zależność finansowa i emocjonalna, znalezienie przyjemnosci w uszczęsliwianiu swojej połowki, altruizm, obrączki)
    Badania wykazują też, że ludzie w stałych i sformalizowanych związkach dłuzej żyją i rzadziej chorują.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz coś ciekawego do powiedzenia - Mów! Jeśli nie - Zamilcz!
Na wszystkie komentarze odpowiadam :-)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia