Wiara za pieniądze!

lutego 04, 2014

I stało się? Miałam nie pisać tego artykułu,bo dla większości z was jest on zbyt kontrowersyjny.Może i dobrze,ja lubię podejmować się nowych wyzwań pisząc o różnych sprawach z życia wziętych.


Nie cały miesiąc temu jak większość z nas miała zapewne wizytę księdza w domu. Czytając artykuł w znanym portalu internetowym, wizyta ta jest niezbyt miła. Nie miła dla mnie i mojej rodziny. I pewnie dla was również! Oczywiście tylko w Polsce takie rzeczy są nadal bardzo aktualne. Za granicą nie uświadczymy takich wizyt! Kiedyś ksiądz powiedział cytuję "Nie chodzisz do kościoła, zobaczysz!(Tu szantaż lub coś w tym rodzaju) Jakbyś czegoś potrzebowała to nic ode mnie nie dostaniesz? Kurwa! Czy ksiądz powinien mówić takie rzeczy? Może i fakt nie jestem osobą praktykującą, bo nie wybieram się przecież na zakonnicę, ale wierzę w Boga na swój własny sposób. Czy księża wierzą? To dobre pytanie! Chodząc po domach zbierają koperty za kopertą, w których niekiedy jest parę stówek, mając przy tym około 500 mieszkańców w danej miejscowości ksiądz powinien uzbierać około 50 tys.zł. Co najmniej! Ja się pytam? Po co? Gdzie te nasze pieniądze lądują?Oczywiście w kieszeniach naszych plebanów. Kolejne pytanie! Czy Pan Jezus chodził po domach zbierając kasę? Jasne że nie! Oczywiście chodził po domach, nauczał ale nie pobierał żadnych opłat. W dzisiejszych czasach ludzie wiążą koniec z końcem, ledwie starcza im na jedzenie, opłaty które są ważniejsze niż wizyta księdza, ale jak słyszałam od pewnej osoby"Ile dajesz księdzu?Hmmm...nie wiem chyba 50 na kościół i 100 dla księdza, a Ty?"
No do cholery? Ludzie uczą ludzi! Ty dałeś, to ja też dam, a co będę gorsza, co ksiądz by sobie pomyślał, co ludzie by powiedzieli! Boże!

Tego w Polsce powinno się zakazać?
Za nasze ciężko zarobione pieniądze księża kupują drogie auta (tu przykład mojego poprzedniego księdza), który uwielbiał dobra materialne, a w kościele nie było nic zrobione. Plebania zapuszczona, istna masakra i rozbój w biały dzień! Wkurwia mnie ich myślenie, że trzeba że powinienem iść i żebrać. Mam wiele w tej sprawie do powiedzenia, i jeśli nie opiszę tego teraz, to na pewno zrobię to w późniejszym czasie. Każda rodzina żyje w strachu, chowa się po kątach i myśli o co on mnie będzie pytał. Ja wam powiem o wszystko? Nawet o tematy tabu, jakim jest sex, a o którym się nie mówi. Co księży to obchodzi! Miałam z tym styczność wielokrotnie, nawet podczas spowiedzi. Księża sami nas odganiają od kościoła, ich słowa ich żądania zbiórka na to, na tamto na siamto! Nic dziwnego, że ludzie wolą spędzać czas w supermarketach, wolą się wyluzować niż iść do kościoła i oprócz mszy słuchać na kazaniu samych głupot, które mają ściągnięte z wuja google.

Wracając do tematu wiary za pieniądze...
Nie dasz kasy, nie będziesz chodził do kościoła, to w przyszłości ksiądz Cię nie pochowa (nie daj Boże?) Czy tak powinien wyglądać kościół, czy tak powinni się zachowywać księża! Czy w dzisiejszych czasach są jeszcze dobrzy ludzie, mający na celu dobro innych! Sama coraz bardziej w to wątpię, ale miejmy nadzieję że ta popularność związana z chodzeniem po kolędzie się kiedyś zakończy, ludzie muszą się obudzić, bo do diabła, ile można?


You Might Also Like

17 Pozostaw komentarz

  1. haha ostatnio tez o tym rozmawialam z moja siostra i mama;) Jezus nie chodzil po domach i nie zbieral pieniedzy tylko dawal ile mial ..Niektorzy malo maja i musza dawac ksiedzu no wiecie co!!! Dziwne to wszystko jest ! Zreszta wiele rzeczy w Polsce jest dziwnych ale nie tylko w Polsce na swiecie rowniez
    Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Święta prawda, co rok to wyższe opłaty dla księży, a za co my mamy żyć ?! Znakomity wpis !

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz co a ja trafiłam na księdza człowieka - jak dowiedział się, że jestem studentką, to powiedział, że nie weźmie pieniędzy, bo wie, jak jest i że studenci nie mają lekko.
    Ale szkoda, że nie każdy ksiądz taki jest. Słyszałam, że w jakiejś miejscowości księża wprowadzili jakieś miesięczne opłaty - dramat.
    Za 4 miesiące wychodzę za mąż, a w mojej parafii ksiądz powiedział mi tak: "ślub kosztuje 700zł" - nie było standardowego 'co łaska' i dlatego jeszcze do tej pory zastanawiam się nad ślubem kościelnym, mimo, że już wszystko załatwione... Masakra. Zastanawiam się czy wystawi mi fakturę na to :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem,że nie wszyscy są tacy,ale niestety większość patrzy tylko na pieniądze,nie na ludzkie nieszczeście.Młodzi potrzebują pieniędzy,a księża wyznaczają sobie cennik.To jest niedpouszczalne?
      Nie dziwię Ci się,że nie masz ochoty brać ślubu,sama bym się nad tym poważnie zastanowiła!

      Usuń
    2. W mieście, w którym studiuję też jeszcze mi się nie zdarzyło żeby ksiądz wziął od nas pieniądze za kolędę:)

      Usuń
  4. Bardzo madre slowa, fajnie ze poruszasz takie tematy. Mam takie samo zdanie jak i Ty. W Boga wierze w kięży juz nie, sa wyjatki ze mozna spotkac normalnego ksiedza ale to jest naprawde rzadkosc. Dlatego ja nie przyjmuje teraz ksiedza .

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety ludzie sami tego nauczyli księży, być może młodzi ludzie coraz bardziej się buntują i takie zdzierstwo w końcu się skończy, ale dopóki będą żyć starsze pokolenia to księża zawsze będą rozpieszczani i traktowani jak jakieś bóstwo.
    Ja długo rozmyślałam nad wiarą i sensem tego wszystkiego, od dawna już widzę co wyprawiają księża i przestałam w to wszystko wierzyć, odnalazłam gdzieś w internecie wspólnotę Unitarian/Uniwersalistów i doszłam do wniosku, że najbliżej mi do ich poglądów i nie zamierzam dłużej utrzymywać tych darmozjadów w sukienkach, którym się wydaje, że jak skończą jakieś studia teologiczne to im wszystko wolno, a zwłaszcza zastraszać karą Bożą i diabłami :).

    OdpowiedzUsuń
  6. ja jestem bez ślubu kościelnego i jak usłyszałam od księdza po kolędzie, że się będę smażyć w piekle powiedziałam dość. odpowiedziałam, że przynajmniej mi ciepło będzie i wyszłam z pokoju od tamtej pory księży w domu nie przyjmuje

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie chodzę do koscioła parafialnego ani kaplicy bardzo blisko domu, tylko do Klasztoru. Uwielbiam tą aurę , można się wtedy pomodlić. Nie uczęszczamy z mężem na mszę co niedzielę. Ksiądz podczas tej kolędy miał mi to za złe i prawił mi kazanie abym się nawróciła. Nie spytał jednak czy modle się w domu, czy czytam Pismo św, czy jestem dobrym człowiekiem, bo to przecież nie ważne. Modlę się do Boga po swojemu, nie potrzebuję do tego Kościoła, bo o ile wiem to Bóg jest wszędzie.

    "Wejdź do swojej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu" (Mt 5, 6)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgodzę się z Tobą,dziękuję,że przytoczyłaś ten cytat z Pisma Świętego.Do kościoła nie ma po co chodzić,ciągle słyszymy tylko o piekle,że jesteśmy bezbożnikami,ale tak naprawdę Jesteśy lepszymi ludźmi,niż księża którzy uważają się za bóstowo!

      Usuń
  8. Jestem wierząca i praktykująca. Już jakiś czas temu nauczyłam się że prawdziwy Kościół to nie księża i jest mi z tym dużo łatwiej. Większość kapłanów, niestety, zapomniała co to powołanie i bardzo się pogubiła. Jednak nie są w stanie przesłonić mi idei wspólnoty i znaczenia Mszy. Mój portfel jest zamknięty, ale serce otwarte...

    OdpowiedzUsuń
  9. Dlatego właśnie nie przyjmuję księdza, po prostu. Uważam, że jak coś jest sprzeczne z moimi przekonaniami (a pobieranie pieniędzy za usługi, które powinny być dla wierzących darmowe tym właśnie jest) to po prostu nie biorę w tym udziału. Nie chodzę także do kościoła, mimo że jestem osobą wierzącą, ponieważ obłuda tam panująca jest dla mnie nie do przyjęcia. I świadomie nie uważam się za katolika, mimo że mam chrzest, ponieważ nie spełniam podstawowych zasad tej wiary, więc uważam, że nie mogę się za katolika uważać. Niestety obecnie nie tylko księdza mają sporo za uszami ale także katolicy, którzy np. odbębniają sakramenty bo "co rodzina powie", chodzą do spowiedzi do księdza, który odpuszcza wszystko, czego teoretycznie (wg zasad danej wiary) nie powinien. To też jest dla mnie hipokryzja, więc trzymam się od katolicyzmu daleko :) A co do kolędy, piszesz, że w przy 500 rodzinach ksiądz powinien uzbierać 50 tysięcy, to zerknij tutaj: http://www.tvn24.pl/pomorze,42/proboszcz-podsumowal-kolede-kwoty-i-nazwiska-w-parafialnej-gazetce-musimy-stac-przed-ludzmi-w-prawdzie,385472.html przy nieco ponad 400 rodzinach 131 tysięcy :) paranoja!

    OdpowiedzUsuń
  10. Na szczeście nowe pokolenia tak ich już rozpieszczać nie będą. Troszke się martwie, czy Karmelek nie bedzie cierpiał, że mu odmówią udzielenia komunii, czy czegoś tam, jeżeli oczywiscie dojdzie do takiej paranoi, ale to madra dziewczynka. Pamiętacie scenę, gdy mlody Jezus wpada do światyni i rozgania kupczących kapłanów? Widzicie jakąś różnicę?

    OdpowiedzUsuń
  11. hahaha moja droga myśle, że mamy dużo wspólnego, napisałąm podobny tekst jakis miesiąc temu, aż ch*** strzela jak sobie pomyślę o tym co wyrabiają, po kolędzie? powinni to nazywać "po pieniądze" ;) tu masz link do moich wypocin http://www.redhead87.pl/2014/01/kupie-sobie-miejsce-w-niebie-czyli.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Ksiądz to zawód jak każdy inny i też chce zarobić. Ty jak by ci dawali to tez byś brała. Jak ci się nie podoba to napisz w takim razie z czego ty się utrzymujesz.
    Ps. Ja też rzadko chodzę do kościoła, ale skoro większość społeczeństwa wciąż daje się nabrać to ja wcale im się nie dziwię, że biorą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie było powiedzenie kocia wiara za dolaa poł grosika za kocika a co ci czarni robią to to sam pitole takia wiare za pieniadze. Polska krajem antyklerykalnym

      Usuń
  13. Ja swojego księdza uczę pokory, co roku nic nie dostaje :-)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz coś ciekawego do powiedzenia - Mów! Jeśli nie - Zamilcz!
Na wszystkie komentarze odpowiadam :-)