30 sty 2014

Przyjaźń-czy ona istnieje?

Niektórzy mają wielu przyjaciół,a inni nie mają ich wcale!Słowa "Przyjaciół poznajemy w biedzie",albo "Lepiej mieć jednego przyjaciela niż całe ich grono" Z doświadczenia wiem,że te słowa nie zawsze mają znaczenie!Kiedyś w latach szkolnych miałam przyjaciółkę Monikę, przyjaźniłyśmy się kilka dobrych lat,spędzałyśmy razem mnóstwo czasu,chodziłyśmy na wagary i nigdy się ze sobą nie nudziłyśmy.



Można było powiedzieć,że była dla mnie jak siostra,której nigdy nie będę miała.Nagle moja najlepsza kumpela postanowiła,że zerwie ze mną więź i znalazła sobie inną bardziej postrzeloną koleżankę-Justynę!Nie ukrywam,że ta jej nowa kumpela sprawiła,że trafiła ona w złe towarzystwo.Jej życie wywróciło się do góry nogami.Było mi jej trochę żal,ale wybrała taką drogę i ja nie mogłam jej pomóc.Nawet nie wiem czy chciałam?Moja psiapsióła odbiła mi faceta,na którym mi zależało,i to był koniec przyjaźni!
Życie się zmieniło,znalazłam się w innym otoczeniu.Nigdy tak naprawdę nie miałam przyjaciółki.Uważałam,że wszystkie są takie fałszywe i zamknęłam się w świecie w którym stwierdziłam,że nie zaufam już nikomu?
Tak też się stało....
W moim życiu okazało się,że żadna przyjaciółka nie jest mi potrzebna?Bardziej dogadywałam się z płcią przeciwną-miałam mnóstwo fajnych,czasem szalonych kolegów,którzy zawsze dostarczali mi mnóstwo dobrego humoru i byli ramieniem na którym czasem mogłam się wesprzeć i  wylać swe złości i smutki.
Obecnie mam kilka fajnych koleżanek-nie tylko blogerek,które okazały się bardzo sympatyczne,pomocne i życzliwe.Jedno jest pewne!Nie staram się o jakieś względy,nie narzucam się nikomu.Nie jestem typem samotnika,który lub spędzać czas w zamknięciu.Lubię ludzi,lubię gdy to ludzie są dojrzali,wiedzą czego chcą i nie traktują drugiego człowieka z góry.Zakładając-przyjaźń może i istnieje,ale chyba nie w moim przypadku.Zawsze się sparzyłam,i jeśli chodzi o kwestię zaufania,to oczywiście-ufam,ale podchodzę do tego z dystansem.Nigdy nie wiadomo,kto i z której strony wbije Ci nóż w plecy!
Nie ukrywam,że czasem lepiej mieć jednego przyjaciela,koleżankę niż całe ich mnóstwo,które później sprawi Ci przykrość,ale takie jest życie!Człowiek uczy się doświadczać,poznawać ludzi którzy są równie wrażliwi jak Ty sam,myśli podobnie jak Ty,i w gruncie rzeczy masz świadomość,że może ta osoba jest inna niż myślisz,może za plecami Cię obgaduje,i knuje intrygi przeciw Tobie!Ale wiesz co?
Może tacy ludzie są nie warci Twojego zaufania,może nie warto z nikim trzymać sztamy?Ale życie w samotności mi nieodpowiada,i czasem potrzebuję kogoś kto mnie zrozumie i wysłucha moich bredni,żalów i głupiego gadania,ale co potem zrobi z tą informacją,to powiem szczerze,że mam to w dupie!
Przyjaźń-co to za słowo,które w życiu czasem nie ma żadnej wartości?



20 komentarzy:

  1. ja wierzę w przyjaźń,mam 3 przyjaciółki którym ufam i które ufają mi i one mi wystarczą do szczęścia

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie mieć prawdziwych przyjaciół, ale to się dopiero okazuje po latach jacy oni są...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam grupkę swoich przyjaciół już parę dobrych lat ufamy sobie i zawsze razem trzymamy ;)
    Bywało też tak że w młodszych latach nie raz zawiodłam się na osobie ,której zaufałam .

    OdpowiedzUsuń
  4. Też miałam przyjaciółkę, gdy miałam 12 lat, później kontakt się urwał, ale jakieś 3 lata temu znów wpadłysmy na siebie i teraz jakoś trwamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam przyjaciół. Jedynym przyjacielem jest moj narzeczony..

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam w sumie 3 osoby takie
    jedna znam prawie 20 lat nie widziałyśmy się szmat czasu ale dogadałyśmy się od razu :)
    drugą znam 9 lat a trzecia to na odległość mimo, że dzieli nas sporo kilometrów codziennie gadamy przez tel albo na fb
    mało ich ale za to są wartościowe.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś miałam bliską przyjaciółkę (też Monikę) która "zapomniała" o mnie gdy wychodziła za mąż....jej wybranek za mną nie przepadał bo nie wpisywałam się w jego pogląd tego jak ma się zachowywać żona (kura domowa, sprzątać, gotować, nie pracować, słuchać się bezgranicznie, rodzić dzieci) zabronił jej więc kontaktować się ze mną, a ona po 11 latach przyjaźni na to przystała....Cóż tego nie zmienię, ale bardzo przykro mi było, nie ukrywam...
    Mam teraz jedną przyjaciółkę i od niedawna wiem że zasłużyła w pełni na to miano.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. współczuję,nie rozumiem czasem postępowania takich osób,wkurzają mnie tacy ludzie i takie podejście do życia :-(

      Usuń
  8. Ja zarówno w dzieciństwie jak i będąc dorosłą kumplowałam się przeważnie tylko z płcią przeciwną ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż mi się smutno zrobiło po przeczytaniu tego postu, też miałam kiedyś bardzo dobrą koleżankę, ale w liceum nasze drogi powoli zaczęły się rozchodzić, teraz gdy gdzieś mnie spotyka to udaje, że mnie nie widzi. Kolejna oddaliła się ode mnie, gdy znalazła chłopaka. Miałam też przyjaciela, który zastępował mi brata, ale oczywiście studia, praca i jakoś tak się posypało wszystko. Postanowiłam, że już nie będę nikogo nazywać przyjacielem, bo zawsze - prędzej czy później okaże się, że nie zasługuje na takie miano.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chciałam Cie zasmucić,ale ten post ma na celu przybliżyć kwestię przyjaźni która czasem trwa całe życie,albo ie ma jej wcale!Twoja historia jest smutna tak jak koleżanki powyżej.Współczuję Ci...

      Usuń
  10. Ja kilka osób w życiu nazywałam swoimi przyjaciółmi a potem okazywało się, że niewiele nas łączy. Mam jedną przyjaciółkę na którą zawsze od dzieciństwa mogę liczyć i wiem, że tak będzie zawsze

    OdpowiedzUsuń
  11. "Przy­jaciele są jak ciche anioły, które pod­noszą nas, gdy nasze skrzydła za­pom­niały jak latać."
    Bardzo brakuje mi takiego cichego aniła...

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo fajny blog:) zapraszam do mnie:)

    http://sandrainvogue.blogspot.com/

    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  13. za czasów podstawówki miałam 2 przyjaciółki, z czego jedna przetrwałą do II gimnazjum, potem obie się zmieniłyśmy i obecnie mam 3, z którą zdecydowanie mam najlepszy kontakt, myślę, ze nasz wiek odgrywa tu ważną rolę. Jeśli chodzi o płeć przeciwną to posiadam 2 najwspanialszych przyjaciół pod słońcem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam moja rodzine chlopaka i kochanego owczarka to sa moji prawdziwi przyjaciele .. czesto zawiodlam sie niestety ! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi też lepiej wychodziły przyjaźnie z facetami :-)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz coś ciekawego do powiedzenia - Mów! Jeśli nie - Zamilcz!
Na wszystkie komentarze odpowiadam :-)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia